Papy

Papy to najstarszy znany hydroizolator

Papy modyfikowane to kolejna gama produktów z których wykonujemy hydroizolacje budowli. Produkty papowe na których pracujemy to papy APAO (amorficzne poli-alfa-olefiny), czyli papy do zadań specjalnych.

To co charakteryzuje ten rodzaj pap to ogromna trwałość i najwyższa jakość produktu.

Stosowanie APAO pozwala nam na wydawanie karty gwarancyjnej trwałości i szczelności pokrycia na 20 lat.

Gwarancja szczelności i trwałości produktu

Przemyślany wybór producenta

Firma nasza wykonując hydroizolację pokryć dachowych, tarasów czy części podziemnych budynków pracuje tylko i wyłącznie na papach APP i APAO (z naciskiem na APAO).

Stosujemy produkt, który dzięki swoim właściwościom będzie bardzo trwały, a co za tym idzie, pozwoli nam wydać kartę gwarancyjną. Tylko APAO i w niektórych przypadkach APP to umożliwia.

Baza wiedzy

Papa, a sztuka budowlana

Jak otworzyć firmę za 200 euro? To pytanie zadaje zawsze na początku szkoleń dotyczących pap Pan Peter Hartanek, który jest włoskim szkoleniowcem z ramienia Copernit Sp.A. Odpowiedz jest prosta-trzeba kupić jeden palnik, jedną kielenkę, rękawice papowe, obejrzeć 3 filmy na YouTube i zacząć swoją,, przygodę” z dachami.

Zdjęcia,jakie Państwo widzicie poniżej, to właśnie wynik takiego myślenia i systemu szkoleniowego, który w gruncie rzeczy nie istnieje.

Wiele razy,pisząc artykuły dotyczące membran hydroizolacyjnych,zwracałem uwagę na ewidentne błędy wykonawcze. Były fotografie, opis błędów i metody rozwiązywania problemu. Niestety system papowy wcale nie jest prostszy niż system membranowy, a różni go zasadniczo cena osprzętu. Kombajn zgrzewający membrany PVC to wydatek 40 tys. zł, palnik do papy miernej jakości kosztuje 200 zł. Dlatego też o wiele więcej tzw. „fachowców” podejmuje się wykonywania pracy na papie niż membranie PVC. Efekty widoczne są na załączonych fotografiach.

Bardzo wysokiej klasy wykonawca i mizernej jakości papa są w stanie się obronić. Dach nie będzie długowieczny, ale wykonany będzie poprawnie. Jednak niskie umiejętności wykonawcy i słabej jakości produkt to niestety pewna katastrofa.

Kładzenie papy, bardzo podobnie jak membran, wymaga ogromnej wiedzy teoretycznej, dużej praktyki i zmysłu przestrzennego. Dopiero te trzy elementy w połączeniu z dobrym produktem spowodują, że dach będzie wykonany prawidłowo i posłuży inwestorowi bardzo długie lata.

Gdzie tkwi problem?

Nasza ostatnia inwestycja to naprawa pokrycia dachowego na jeszcze nie skończonym, budowanym budynku mieszkalnym. Piękny dom, cudowne miejsce, bardzo ładnie wykańczane wnętrza przez ekipy budowlane i w tym wszystkim ogromny problem. Cieknący dach. Pikanterii całej tej sytuacji dodaje fakt, że ów dach został zaizolowany w tym roku, na przełomie czerwca i lipca. Nasze zadanie więc to naprawa hydroizolacji na budynku, który jeszcze nie został ukończony i zamieszkały.

Tytuł mojego krótkiego artykułu to „Gdzie tkwi problem?”. Pytanie to jednak najpierw zadawałem sobie, później jeszcze przeprowadziłem kilka rozmów z ludźmi, których wiedza i umiejętności znacznie wykraczają poza to co wiem ja i potrafię. Nie ma niestety prostej odpowiedzi na to pytanie, ale we wszystkich moich rozmowach powtarzają się dwie kwestie.

Pierwsza to jakość materiału. Budynek na którym pracujemy został pokryty papą, ale produktem najtańszym, w myśl zasady, że papa to papa. Otóż nie!!! Producentów pap są setki, natomiast wyprodukować dobrą papę potrafi kilku. Jeśli jedynym wyznacznikiem pracy wykonawcy jest cena, bo zarabia podwójnie (materiał i robocizna), wybierze produkt najtańszy, bo zarobi najwięcej.

Druga rzecz, to umiejętności wykonawcy. Profesja „hydroizolator powierzchni płaskich” nie istnieje, za wykonywanie uszczelnień zabierają się ludzie którzy kładą płytki, robią więźby, stawiają mury itd. To wszystko powoduje, że hydroizolacje nie są szczelne przysparzając właścicielom obiektów nie małe problemy. Niestety firm, które specjalizują się tylko i wyłącznie w wykonywaniu hydroizolacji dachów płaskich jest bardzo niewiele, takich które potrafią pracować w systemie membranowym i papowym jeszcze mniej. Słabej jakości materiał w połączeniu z brakiem wiedzy, umiejętności, chęci nauczenia się czegokolwiek („…ja przecież wiem…”) to klucz do katastrofy budowlanej.

Co zatem radzić Państwu? Starajcie się dowiedzieć czegoś o wykonawcy, poproście o kilka adresów inwestycji wykonanych i złóżcie tam wizytę. Poproście o fotografię wykonanej pracy, pytajcie o rodzaj materiału, który używają. Odwiedzajcie budowę, niech widzą, że się interesujecie (to przecież wasz dom). Róbcie dokumentację fotograficzną poszczególnych etapów budowy. Żądajcie dokumentacji technicznej stosowanych produktów.

Może wtedy uda się uniknąć tego co widzicie Państwo na fotografiach.

Czy wszystkie papy są czarne

Pytanie to jest w gruncie rzeczy retoryczne, a odpowiedź na nie jest jednoznaczna. Oczywiście rodzaj warstwy wierzchniej może być przeróżny (posypki mineralne w wielu kolorach, folia PE, piaski o różnych granulacjach, folia aluminiowa), ale każda papa jest czarna.

Czy jednak na pewno? Dlaczego więc mamy tak wiele rodzajów pap i tak ogromne różnice cenowe pomiędzy nimi? Czy producenci albo dystrybutorzy zarabiają krocie, jeśli „produkty marketowe” najwyższej klasy kosztują 5 zł za 1 mkw, a inne 32.50 zł za 1 mkw? Czy może „siła” marketów jest tak wielka, że potrafią w swojej „wielkiej mądrości” wynegocjować tak doskonałe ceny i oddać je klientowi indywidualnemu?

Otóż nie. Żeby odpowiedzieć na te wszystkie pytania, należy zacząć od krótkiej historii pap. Papy to najstarszy hydroizolator znany już w starożytności. Jak to jednak możliwe, jeśli nie było rafinerii, zakładów petrochemicznych, laboratoriów itd.? Papa to smoła, a smoła była znana już w starożytności (bagna z oleistą cieczą, która nie chciała się zmywać). 200 lat temu jakiś alchemik (profesja chemika jeszcze nie istniała) wpadł na pomysł, żeby smołę wymieszać z kauczukiem i ten moment to początek procesu modyfikacji, czyli uszlachetniania. Zabieg ten stosowany jest do dzisiaj i produkty powstałe w jego procesie to tzw. papy modyfikowane. Na przełomie 200 lat proces modyfikacji stawał się coraz bardziej zaawansowany technologicznie. Wynikiem jego są:
papy oksydowane
papy sbs
papy app
papy apao

Każda z w/w rodzajów pap to bitum, czyli smoła i osnowa, coś co trzyma smołę w całości powodując, że wszystko ma formę ciała stałego, najczęściej występującego w postaci rolki. Nie chciałbym jednak szeroko rozpisywać się na temat chemicznego składu każdego z rodzajów pap, wiedzę tę zostawmy chemikom, a my zajmijmy się różnicami ważnymi dla właściciela domu, sklepu, hali- gdzie rodzaj pokrycia wymusił zastosowanie papy.

„Nawet marketowa papa oksydowana spełni swoją funkcję, jeśli w świadomości będzie się miało, że wytrzyma ona w najlepszym przypadku kilka lat…”. To cytat z artykułu, który przeczytałem przygotowując się do mojej publikacji. Oniemiałem, bo czy o to w tym wszystkim chodzi? Czy zadaniem uczciwego dekarza jest montaż produktu, gdzie z góry zakłada się, że wytrzyma chwilę? Moim zdaniem nie, dlatego staram się podczas szkoleń i rozmów mówić o tym wszystkim, co wpływa na cenę końcową produktu i powoduje, że dachy wykonywane przez nas w systemie papowym otrzymują gwarancję 20 lat szczelności i trwałości produktu.

Papy oksydowane to najmniej trwały rodzaj pap. Papy sbs to bitum, kauczuk i tzw. osnowa (włókno szklane, tkanina szklana, welon, włóknina polipropylenowa). Ich główną wadą jest relatywnie niska odporność temperaturowa, co w użytkowaniu objawia się pęknięciami, a zatem małą szczelnością (proces rozpoczyna się po kilku latach od montażu). Papy APP i APAO- to papy do zadań specjalnych. Dzięki swojej dwoistości posiadają bardzo wysoką odporność na kruszenie w niskich temperaturach oraz zachowują stabilność w wysokich ( -25 C do 150 C).

Firma nasza wykonując hydroizolację pokryć dachowych, tarasów czy części podziemnych budynków pracuje tylko i wyłącznie na papach APP i APAO (z naciskiem na APAO). Zadanie nasze jest przecież proste. Zastosować produkt, który dzięki swoim właściwościom będzie bardzo trwały, a co za tym idzie, pozwoli nam wydać kartę gwarancyjną. Tylko APAO i w niektórych przypadkach APP to umożliwia.

Nasz dostawca to włoska firma Copernit, która od 40 lat produkuje 1500 rodzajów pap. Wybór producenta także nie był przypadkowy, bo doświadczenie Włochów jest ogromne. Położenie geograficzne tego kraju powoduje, że papy muszą być odporne na skrajne temperatury. Zimą potrafi być tam bardzo zimno, latem – bardzo gorąco, więc produkty wytwarzane muszą być przygotowane na ogromne skoki temperatury. Jeśli we Włoszech papy Copernita się sprawdzają, będą sprawdzać się w Polsce i to był główny powód nawiązania współpracy z naszym dzisiejszym partnerem handlowym.

Zapraszamy do współpracy klientów indywidualnych, deweloperów i wszystkich tych, dla których trwałość produktu ma znaczenie.

Masz pytania? Napisz do nas lub zadzwoń!